***Los Angeles, Studio zespołu Linkin Park
- Jesteśmy Ci bardzo wdzięczni, Natalio White, ze zgodziłaś się sprzedać nam swoje teksty. Są naprawdę genialne.Zrobimy z nich wielkie hity. - obiecuje Natalii Chester, wokalista zespołu.
- Dziękuję. Ja również bardzo się cieszę, panie Bennington. To tak jak się umawialiśmy...300 tysięcy euro. - odpowiada White.
Natalia Angelika White była to osiemnastoletnia dziewczyna o stalowych oczach i jasnych blond włosach, która od jakiś 3 lat jest tekściarką i to w dodatku piekielnie dobrą. Od 12 roku życia jest fanką zespołu Linkin Park co zaowocowało napisaniem i wysłaniem zespołowi tekstu pt.''Numb''. Tekst utworu tak bardzo przypadł chłopakom oraz ich fanom do gustu iż muzycy postanowili napisać do blondwłosej z pytaniem czy napisała bądź napisałaby więcej podobnych tekstów. Kilka dni później otrzymali od stalowookiej odpowiedź, że ma już je napisane od dość dawna oraz że jest ich aż pięć. Dziwiąc się z ilości tekstów muzycy spytali czy mogliby je wysłuchać i gdyby im się spodobały czy zechciałaby sprzedać im wszystkie za np.300 tysięcy euro. W następnym liście od dziewczyny było, że zgadza się by je wysłuchali i jeśli im się spodobają sprzeda im swoje teksty za wyżej wymienioną sumę oraz prosi by całą grupą ustalili miejsce spotkania. Wypadło na ich studio nagraniowe.
- Oczywiście. Proszę bardzo. - mówi Mike podając Talii sumę 300 tysięcy euro do reki.
- Dziękuje. - odpowiada odbierając pieniądze, podając Shinodzie pendrive z zapisanymi tekstami utworów oraz kątem oka rzucając mu szybkie, rozpaczliwe spojrzenie mówiące : ''Opiekuj się...moim życiem'', którego nikt nie zauważył. - Do widzenia. - mówi wychodząc ze studia.
- Cześć ! - woła sześcioro mężczyzn za wychodzącą dziewczyną.
***Perspektywa zespołu
- Co za suka ! Żeby sprzedawać takie cuda muzyczne ! Toż to zero szacunku ! W ogóle jak można prawdziwej muzyki aż tak nie szanować ! - krzyczy Chester chodząc w tą i z powrotem po studiu cały wzburzony - Aż miałem ochotę ją uderzyć ! Ta panna chciała tylko na nich zarobić ! Oddać takie perły bez żadnych wahań ! Jak ja nienawidzę takich ludzi !
- Chazy, uspokój się wreszcie. Krzyczysz takie rzeczy i wyzywasz ją od najgorszych od dobrej godziny...kiedy wreszcie zakończysz ten repertuar ? - pyta zmęczony wrzaskami przyjaciela, Phoenix.
- Nigdy ! Jak można mieć, aż tak okropny szacunek do muzyki...!
- Chaz wrzuć na luz ! Teraz idziemy już spać...może jeszcze kiedy wrócimy do tej rozmowy. - odpowiada Mike na krzyki Benningtona, kładąc szczególny nacisk na słowo ''kiedyś''.
- Dobra, dobra...ale wiedz, iż jeszcze do tego wrócimy ! - odpowiada ''kulturalnie'' Chemik trzaskając drzwiami i wychodząc ze studia by ochłonąć.
- Mam nadziej, że nigdy. - szepcze pod nosem Glue.
***Następny dzień, studio i dom Linkin Park
Dryń.Dryń. W błogiej ciszy panującej w studiu rozległo się głośne dzwonienie dzwonka do drzwi. Po kilku minutach nadal lekko zaspany Brad poszedł otworzyć drzwi, zastając przed nimi dziewczynę o długich, czarnych włosach i wielkich onyksowych oczach.
- Dzień dobry. Wybaczy pan, panie Delson, ale chciałabym zapytać się czy reszta zespołu jest obecna w studiu...mam do was bardzo ważną sprawę. Ach ! Prawie bym zapomniała...nazywam się Sylwia Black i jestem przybraną siostrą Natalii White. Przyszłam by coś wytłumaczyć, a dokładniej wczorajsze zajście.
- Oczywiście.Proszę niech pani wejdzie. - mówi BBB odsuwając się z wejścia i prowadząc dziewczynę do salonu. - Wybacz, ale chłopaki jeszcze śpią. Późno poszliśmy wczoraj spać. Zanim będą w stanie wstać z łóżka minie godzina...poczeka pani ?
- Tak, oczywiście. I proszę, mów mi po imieniu. Będzie wygodniej niż po nazwisku czy ''pan'', ''pani''.
- Dobrze...niedługo wrócę. Idę obudzić tych śpiochów a ty, Sylwio jak chcesz w między czasie możesz pooglądać sobie telewizje.
- Jeśli nie masz nic przeciwko temu. - odpowiada niepewnie chwytając pilota od TV do ręki.
Po 45 minutach wszyscy byli już zebrani w salonie. Rozmowę rozpoczął Rob przerywając niezręczną ciszę.
- Zgromadziłaś nas tutaj o tak wczesnej godzinie, ponieważ...? W ogóle kim jesteś i jak się nazywasz ?
- Nazywam się Sylwia Black, jestem przybraną siostrą Nataszy White, a zgromadziłam was tutaj, by powiedzieć prawdę o waszym wczorajszym spotkaniu, którego prawdziwego celu nie poznaliście... .
- Jakiego prawdziwego celu ?! Takiego, że ta kurwa sprzedała swoje arcydzieło bez żadnych wahań za pieniądze ?! - krzyczy Chezy do Syśki podnosząc się z fotela.
- Nie nazywaj jej tak ! Ona tego nie zrobiła specjalnie ! Została zmuszona ! - wrzeszczy na Benningtona za obrazę swojej siostrzyczki i jego słowa. - Usiądźcie, a opowiem wszystko od początku. - mówi powoli się uspokajając. - Natalia nie miała łatwego życia. W wieku 10 lat zginęła jej matka. Jej ojciec, po śmierci żony, załamał się. Stracił prace, żonę, przyjaciół...i zaczął pić i bić Naszę. Rok później był już nałogowym alkoholikiem i wtedy po raz pierwszy...ją zgwałcił. Robił to codziennie...i dalej robi. Wmawia jej, że śmierć mamy to jej wina. Mimo wszystko Talia nie załamała się, znalazła pracę dorywcza i dalej dobrze się uczy. Pomagałam jej od czasu gdy się o tym dowiedziałam. Niestety nie mogłam donieść o tym policji, ponieważ obiecałam Natalii iż tego nie zrobię. Pewnie gdyby nie ja i moja pomoc...Natasza by już nie żyła. Robię wszystko, aby jej pomoc. Sześć lata temu Natka zaczęła słuchać rockowych zespołów. Wy byliście i nadal jesteście jej ulubionym. Od 14 roku życia moja siostra zaczęła pisać teksty...i widać jak wielka przyniosła jej to korzyść...dużo o niej w najróżniejszych gazetach, lecz jej ojciec dowiedział eis o tym i wybuchła wielka awantura. Mówił : ''Przestałabyś pisać te głupstwa, a zaczęła bardziej przykładać się do pracy!'', a gdy tylko dowiedział się, że chcecie odsprzedać od niej te 5 utworów za 300 tysięcy euro...powiedział : ''Masz się zgodzić ! Twoje zdanie mnie gówno obchodzi...a jeśli coś pójdzie nie tak...to cię zabije.'' Przestraszona Nati zgodziła się wam je sprzedać choć oddałaby je za darmo, byście tylko stworzyli kolejne arcydzieła, które tak kocha... . Mimo wszystko Natalii ciężko było rozstać się ze swoimi dziełami...ale została zastraszona i zmuszona do oddania ich. To było jej życie...które teraz jest w waszych rekach.
- Już rozumiemy...ale co mamy z tym zrobić ? - pyta roztrzęsiony Phoenix.
- Pomoc jej ! Jesteście jej jedyna nadzieja ! Ja nie mogę...obiecałam, a obietnic dotrzymuje.
- Tylko..jak? - pyta Mike.
Boze...Ta dziewczyna miała tak spieprzone życie...jak i...ja ? Musze jej pomoc ! Teraz rozumiem...nie pozwole dalej jej krzywdzic ! - postanawia Bennington - Jak to jak ?! Na policje i do sadu ! Już ja się wszystkim zajmę ! Nie pozwolę, by ten talent się marnował ! Już jedziemy na komendę...do busa marsz ! - krzyczy Chester do zdziwionej jego odpowiedzią reszty. - NATYCHMIAST !
Tym razem poskutkowało. Grupa muzyków i dziewczyna szybko zakładając buty i kurtki, wsiadła do busa i pojechała na komendę policji... .
***Dom Państwa White
Puk.Puk.Dryń.Dryń.
- Kto tam do jasnej cholery o tak nieludzkiej godzinie puka do drzwi ?! Kim jesteście ?! - pyta ''kulturalnie'' Ray White, podchodząc i nieporadnie otwierając drzwi wejściowe.
- Alicja i Alex Green, stróże prawa. Pan Ray White ?
- A nawet jesli to co ?
Zostaje pan aresztowany za znęcanie się nad nieletnia córką, notoryczne gwałcenie jej, grożenie śmiercią oraz wmawianie kłamstw. Moze pan zachować milczenie...Wszystkie słowa wypowiedziane przez pana mogą być przeciw panu użyte. - mówi Alicja, w trakcie gdy jej mąż zakuwa w kajdanki pijanego mężczyznę.
- Co robicie ?!Corciu kochana, pomoz ojcu ! - krzyzcy na widok pzrygladajacej sie zdarzeniu Natalii.
-Jesteś moim ojcem...lecz od czasu, gdy zginęła mama wszystko się zmieniło. - odpowiada ginąc w drzwiach własnego pokoju.
***1 miesiąc później
Po rozprawie ojca Nataszy, który dostał dożywocie za wyżej wymienione przestępstwa, życie dziewczyny zmieniło się diametralnie. Zaprzyjaźniła się i została włączona do zespołu Linkin Park jako ich osobista tekściarka, a jej najlepsza przyjaciółka z pomocą chłopaków stała się sławną na cały świat aktorką jak sobie zawsze marzyła...I wszyscy żyli długo i szczęśliwie...no prawie. A ! Prawie zapomniałam. Chester i Talia wyjaśniając sobie wszystko i przepraszając się odkryli iż wiele ich łączy...co zaowocowało tym, ze zostali para, a rok później małżeństwem. Mieli dzieci : Nicole i Alexa...ale to już zupełnie inna historia. Kto wie, może kiedyś ja dokończę ?
________________________________
Dedyk dla kochanych #Soldiers :D